Klient czy .....

Klient czy jednak…
„Głupich nie sieją” – mówi stare przysłowie. W domyśle: brak wiedzy to nie cecha wrodzona, tylko efekt braku nauki, doświadczenia lub… logicznego myślenia. W praktyce jednak oznacza to, że w każdym hobby – także w terrarystyce – trafiamy na osoby, które wolą działać na skróty.
Od lat obserwuję zjawisko, w którym chęć zdobycia rzetelnej wiedzy ustępuje miejsca oglądaniu 30-sekundowych filmików. W tym czasie można zobaczyć, jak ktoś kładzie sobie owada na twarz, ale już przeczytanie trzech akapitów poradnika to dla wielu zbyt duże wyzwanie.
Jednym z najlepszych przykładów tego zjawiska jest tzw. „Kraina Pojemniczkowa”. To mityczne miejsce, w którym modliszka mieszka przez całe swoje życie w malutkim pojemniczku – takim, w jakim została wysłana przez sprzedawcę. Sosjerka, „kliszówka”, pudełeczko 2–3 cm – i już.
Niestety, to nie jest sposób na długie i zdrowe życie owada. Taki pojemnik służy tylko do transportu. W naturze świeżo wylęgnięta modliszka od razu wyrusza w świat, szuka kryjówek, miejsc do polowania, wspina się i… ma do dyspozycji dużo więcej niż kilka centymetrów plastiku.
W małym pojemniczku nie da się utrzymać stabilnych warunków, zapewnić odpowiedniej wilgotności czy temperatury. W efekcie zwierzę marnieje – a wtedy część osób wraca do sprzedawcy z pretensjami, że „padła modliszka”. Tymczasem problem tkwi w niewłaściwej opiece od samego początku.
Jeśli chcesz cieszyć się zdrowym, pięknym owadem – zapomnij o „Krainie Pojemniczkowej” i stwórz mu warunki, w których będzie mógł żyć tak, jak przystało na jego gatunek. To nie jest trudne – wymaga tylko odrobiny chęci, wiedzy i zdrowego rozsądku czego w tych czasach na prawdę brakuje wśród Klientów.
1
1
1
1
1
1
1
1
1
1
1
1
1
1
1
1
1
1
1
1
1
1
1
1
1
1
1
1
1
1
1
1
1
1
1
1