Hodowla grupowa modliszek

Pozwolę sobie dodać ten post w formie mocno satyrycznej.
" A jaką modliszkę do hodowli w grupie by Pan polecił ? "
Aa... żadną.
To pytanie jest aż nagminne, pojawia się minimum kilka razy co tydzień. Zwyczajowo, wymieniam gatunki, rodziny modliszek i generalnie staram się przybliżyć temat w możliwie najprotszy sposób.
Oczywiście jak już się naprodukuję i wymienię
10-15 gatunków ktore można trzymać w grupie to i tak delikwent zakupi paradoxe ( Phyllocrania paradoxa ) w ilości dwie lub trzy, mało kto raczy się "szarpnąć" na ilość 5+...
Przejdźmy do rzeczy...
Chcecie hodować modliszki w grupie ? To wspaniale. Wyprowadzę Was z błędnego założenia o tym że chcecie bądź przybliżę Wam temat na tyle, że faktycznie zaczniecie chcieć.
pkt 1 : sprawdzacie do jakiej rodziny dany gatunek należy.
Niestety. Trochę wiedzy Wam się przyda.
Uogólniając : klasycznie wyglądająca modliszka, budową zbliżona do "gwinejki" czy chińskiej raczej się do hodowli w grupie nie nada
mam tutaj swoje uwagi i spostrzeżenia ale Kowalski niech się trzyma kurczowo pierwszej części wypowiedzi.
Modliszka "dziwnie wyląda" czyli raczej się nada. Modliszki o budowie – kształcie mało klasycznym, zazwyczaj nadają się do hodowli grupowej.
Pkt. 2
Grupa to nie dwie modliszki. Kupcie od razu z 5-10 szt i powiedzmy że to będzie ta wasza wielka grupówka. Po prostu, jeżeli zależy Wam na uzyskaniu efektu hodowli grupowej to potrzebujecie więcej niż 2-3 sztuki.
Pkt. 3
Kupiliście, dostaliście i co dalej...
Pojemnik. Nie jakiś badziew po paluszkach, ciastkach czy śledziach. Weźcie zainwestujcie w Leroy, Castorama czy innym markecie
w samle albo wolierkę z alibaby czy innego kolorowego portalu.
Wytnijcie trochę otworów wentylacyjnych, zaklejcie drobną siatką np. moskitierą tak żeby muszki czy inne pokarmy Wam stamtąd nie uciekały
no i zasadniczo to tyle. Wysypujecie na dno pojemnika substrat tak żeby modliszki za 5 min nie przeschły, przestrzeń wewnątrz pojemnika
wypełniacie przesuszonymi chwastami i wpuszczacie tą waszą wielką grupę modliszek.
Generalnie wszystkie modliszki z rodziny Deroplatyidae, Empusidae mogą sobie siedzieć razem od L1 do imago i
co najwyżej możecie sobie stworzyć dwa pojemniki do trzyania samców i samic osobno.
Gdybyście zdecydowali się na jakieś różowe
kwiatuszko podobne modliszki z rodziny Hymenopodidae to podział na płcie Was nie ominie.
Samiczki będą pożerać samców cały czas więc jak gdzieś tam macie w planach dopuszczanie modliszek to podział na płcie jest konieczny już na etapie L3-4.
A co zrobić żeby się jednak nie zjadały. No Jasiu jeden z drugim, no nic nie zrobisz. Modliszka to owad. Niestety. Mało tego, ma wywalone na Twoje chcę czy nie chcę i jak będzie chciała to zeżre współtowarzysza z którym przeszła ostatnie 5-6 wylinek. Ba, modliszkę nie interesuje czy Ty wydałeś na nią 10, 20 czy 100 zł.
Nic nie zrobisz.
Czy jak będzie dużo pokarmu to się nie zeżrą - zeżrą. Nie bądź naiwny. Zeżrą się jak będą miały taki kaprys.
Uda się zminimalizować szansę na pożarcie jednej przez drugą - tak , uda . Patrz część pierwsza, wybierz sobie modliszki z takiej rodziny
która z natury jest łagodna. Dwa terminatory pokroju Tenodera czy Rhombodera i tak się zeżrą prędzej czy później.
Podsumowując
Kupujecie u mnie grupę modliszek. Wpuszczacie do sporego pojemnika w którym te owady będą miały miejsce aby się chować i ogólnie
jakoś normalnie egzystować. Wpuszczacie tam trochę pokarmu i obserwujecie. Koniec :)
Jak ktoś ma węża w kieszeni i boi się o stratę jednego czy dwóch osobników to niech zapomni o hodowli grupowej i od razu, od L1 rozdziela modliszki.
1
1
1
1
1
1
1
1
1
1
1
1
1
1
1
1
1